Rolex właśnie ogłosił, że zamierza starać się o obywatelstwo brytyjskie, a ponieważ zwerbalizował to pod tekstem, w którym odwołuje się także do tego, co ja napisałem, czuję się w obowiązku, by prosić Rolexa, by jeszcze na poddaństwo królowej angielskiej się nie decydował, choćby nie wiem, jak mocne argumenty za tym znalazł. Z prostego powodu, jest on bowiem (tak jak i ja, i sądzę wielu Polaków z krwi i kości) poddanym Maryi, Królowej Polski.
via ambona FYMa: Słowo do Rolexa.
PO x latach zdecydowałem się wystapić o obce obywatelstwo. Dotychczas nie występowałem, bo miałem watpliwości natury patriotyczno-etycznej.
Więcej, nie wyobrażałem sobie, że mógłbym to zrobić.
Poza pracą, uczę brytyjskich katolików, którzy przygotowujeą się do sakramentu bierzmowania, udzielam się tam i siam, bo nie można żyć poza społeczeństwem, poza lokalną wspólnota.
oczywiście, że Polacy na obczyźnie są członkami polskiego narodu – co więcej, tworzą Polskę na równi z tymi, którzy mieszkają nad Wisłą od lat. Nigdy w żaden sposób nie poddawałem tej przynależności Polaków na obczyźnie właśnie do Ojczyzny w wątpliwość. Z historii zresztą (ale i ze współczesności) jest wiele przykładów twórczego (nie tylko w obszarze kultury, ale też polityki, nauki, myśli społecznej itd.) wkładu Polaków mieszkających poza granicami w to, co nazywamy Polską.
nawiasem mówiąc, ja już kiedyś pisałem w POLIS MPC, że sam się przez długie lata nosiłem z zamiarem osiedlenia za granicą. W moim tekście nie ma słowa potępienia. Poza tym w przypadku Rolexa, który od lat mieszka na Wyspach, to i tak jest sytuacja szczególna – on tam już jest i nie wygląda na to, by na stałe do Polski wrócił, czemu się zresztą szczególnie nie dziwię.
W środę natomiast weszła w życie nowelizacja kodeksu karnego. Wprowadzona została brakująca definicja handlu ludźmi oraz szczegółowe określenie, jakie zachowania mogą być uznane za te przestępstwo. Zgodnie z nowym prawem pod ten paragraf podpada: werbowanie ludzi, ich transport, dostarczanie, przechowywanie lub przyjmowanie osoby w celu jej wykorzystania (dotyczy różnych form wykorzystania seksualnego, prostytucji, a także przymusowej pracy, żebractwa lub niewolnictwa). Sprawcy grozi kara pozbawienia wolności od 3 do 15 lat.
W środę natomiast weszła w życie nowelizacja kodeksu karnego. Wprowadzona została brakująca definicja handlu ludźmi oraz szczegółowe określenie, jakie zachowania mogą być uznane za te przestępstwo. Zgodnie z nowym prawem pod ten paragraf podpada: werbowanie ludzi, ich transport, dostarczanie, przechowywanie lub przyjmowanie osoby w celu jej wykorzystania (dotyczy różnych form wykorzystania seksualnego, prostytucji, a także przymusowej pracy, żebractwa lub niewolnictwa). Sprawcy grozi kara pozbawienia wolności od 3 do 15 lat.
via Masz być prostytutką! – 12 września 2010.
Instrukcja dla duszpasterzy dotycząca małżeństwa konkordatowego.