Czy obchody rocznicy Okrągłego Stołu musiały się zakończyć wezwaniem do budowy pomnika Jaruzelskiemu? Musiały, gdyż jego organizatorom w ogóle nie chodziło o analizę historii, ale o obronę swoich politycznych wyborów.
Dla byłych komunistów mit Okrągłego Stołu to jedyna szansa na ocalenie swojej przeszłości. Kariery robili dzięki służbie totalitarnemu państwu działającemu w cudzym interesie. Dla swoich korzyści łamali wszelkie moralne i etyczne zasady i gotowi byli na każde łajdactwo. Działali na szkodę swojej wspólnoty. Odkupić miałby to akt dobrowolnego zrzeczenia się przez nich władzy. Fakt, że Okrągły Stół był próbą rozpaczliwego jej ratowania, powoduje, że postkomuniści chcą zbudować mit, a nie analizować historię.
Druga strona Okrągłego Stołu, czyli zasiadająca tam “Solidarność” – a raczej jej większość – kreuje ten mit nie po to, aby obronić swoją rolę przy ówczesnych negocjacjach, ale swoje późniejsze polityczne wybory.
via Blog Rzeczpospolitej.


